W wakacje też czytamy! Najlepsze książki dla dzieci na lato #1

W wakacje też czytamy! Najlepsze książki dla dzieci na lato #1

0 2250

Wakacje to świetny czas na zabawy w jeziorze czy morskie kąpiele, to czas, w którym siedzimy do późna przy ognisku i pozwalamy dziecku zasnąć ze zmęczenia zabawą i położyć go do łóżka bez kąpieli (młody takie wieczory nazywa Dniem Dziecka 😉). Czasami pośród tych dziecięcych zabaw, skokach na trampolinie i bitew o flagę naszego osiedlowego gangu, nie umiemy znaleźć czasu na czytanie. Czasami… Bo jednak najczęściej urywamy krótkie chwile na kocu w cieniu naszej papierówki, rozkładamy się z książką na kwiecistej łące, chowamy się na chwilę do domu gdy ukrop nie daje spokoju i te chwile są prawdziwą przyjemnością. Takim naszym sam na sam, odpoczynkiem i dla mnie i dla mojego rozbrykanego prawie sześciolatka.

Dziś pokażę Wam ostatnie hitowe książki, które towarzyszą nam od jakiegoś czasu i będziemy do nich zapewne wracać w wakacje.

„OPOWIEM CI, MAMO, CO ROBIĄ PSY” Paulina Wyrt wyd. Nasza Księgarnia

Były już mrówki, statki, samoloty, auta, pociągi… Przyszedł czas na kolejną część niesamowicie popularnego cyklu książek dla dzieci. Pięknie wydane, kartonowe cuda, w których znajdziecie zadania do rozwiązania i poznacie całą prawdę o … psach 😊

Głównym bohaterem książki jest uroczy Feler, którego ze schroniska dla psów przygarnia Lila. Odkąd w naszym domu pojawił się Lupe, Maćka interesuje wszystko co związane z psiakami. „Opowiem Ci, mamo, co robią psy” wertujemy w tę i z powrotem i na razie młodemu się nie nudzi. Będzie o tym kiedy właściwie człowiek udomowił psy, labirynty, wizyta u weterynarza i świetna planszówka. Poznamy różne rasy psów i porozmawiamy o tym, czym się różni owczarek niemiecki od naszego ukochanego teriera.

Obowiązkowa, letnia lektura dla wszystkich, małych i troszkę starszych miłośników psów.

JAK TO DZIAŁA? CIAŁO CZŁOWIEKA” Nikola Kucharska wyd. Nasza Księgarnia

Ręka w górę, kto pamięta pierwszą książkę Nikoli z cyklu “jak to działa”? Było o zwierzętach – TUTAJ ZNAJDZIESZ RECENZJĘ, a teraz będzie spora dawka wiedzy i oczywiście cudnego humoru autorki dotycząca ludzkiego ciała.

Od razu Wam mogę powiedzieć, że u nas to hicior. Młody śmieje się w głos kiedy czytamy, że Klara w miejscu pięt ma “wiercipięctwo” czy też dziurawe ręce. Podoba mu się zbiornik woskowiny usznej, śpiochoproduktor i generator burczenia wewnątrzbrzusznego. Poza całą górą zabawnych wtrąceń, jest to książka niosąca chyba całą możliwą wiedzę o człowieku jaką jest w stanie przyjąć mój sześciolatek.

“Jak działa człowiek” odpowiada na trudne pytania. Po co nam geny? Co się dzieje w brzuchu mamy, kiedy ta zachodzi w ciążę? Czym jest układ nerwowy, krwionośny czy oddechowy i jak działa mózg? Nie mogło oczywiście zabraknąć szkieletu i uwielbianego przez Maćka działu na temat naszych dzielnych obrońców.

Książka jest cudna i po prostu musicie ją mieć 🙂

„MOMO NIE LUBI PODRÓŻY” Beata Sadowska wyd. Znak

Przeczytałam chyba wszystko co napisała Pani Beata i wiedziałam, że Momo będzie książką genialną. Momo to trzynastoletni rodezjan, a Maćka totalnie zachwycił fakt, że ten pies istnieje w realu i spisane na kartach książki przygody naprawdę się wydarzyły.

Nasz bohater jak każdy przedstawiciel swojego gatunku kocha parówki, drzemki i swoich właścicieli. I chociaż nie bardzo lubi przemierzać lądy i oceany, przemierza je ze swoją rodziną. W książce Momo odwiedza m.in. Zakopane, Grecję i Mongolię. Obawia się, że nie będzie umiał jeść pałeczkami, jeździć na nartach i spotkania z mumią.

To co najbardziej podoba mi się w książce, to fakt, że nie muszę dziecku niczego tłumaczyć, czy dopowiadać. Wszystkie słowa, które mogłyby być dla dziecka niezrozumiałe, na bieżąco są tłumaczone. Przykład? O proszę… „Tym razem Państwo wybierają się do Grecji. Momo słyszał, że właśnie tam powstały maraton i igrzyska olimpijskie. Maraton to bardzo długi bieg – tak długi, że nawet Momo, choć jest niezły w bieganiu, bardzo by się zmęczył. A igrzyska, czyli olimpiada, to wielkie zawody sportowców z całego świata.”

Pani Beata dokonale przelewa wiedzę o świecie na papier i szczerze – mam ogromną nadzieję na kolejne części przygód tej fantastycznej rodzinki 😊 Bardzo, bardzo, bardzo POLECAM!

„TROJACZKI. MNIAM, MNIAM!” Nicole Lambert wyd. JUPI!

Trojaczki to był (i w sumie nadal jest) u nas bajkowy hit. Jeszcze rok temu codziennie przed przedszkolem Maciek błagał o poranną dawkę przygód niesfornej trójki. Jakiś czas temu w księgarniach ukazały się 3 tomy maluchów w wersji papierowej i jedną z nich mogę Wam dzisiaj pokazać.

Książka „Trojaczki. Mniam, Mniam!”, to właściwie komiks. Komiks nie byle jaki, bo znajdziecie w nim dziesiątki zabawnych scen i cudowne ilustracje. Możecie go czytać jak Wam się podoba. Od końca, od środka czy od początku – bo każda strona (lub dwie), to oddzielna historyjka.

Maćka ulubione żarty dotyczą jedzenia ciastek na obiad, śmieje się do łez za każdym razem przy dowcipie z psem i szynką – językiem i wprost uwielbia scenkę z pizzą.

Fani „Trojaczków” będą na pewno zachwyceni…

„TO JEST FUTBOL! KRÓTKA HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ” Michał Gąsiorowski wyd. Nasza Księgarnia

Absolutny must have dla każdego fana piłki nożnej, kibica i „niewolnika” mundialu. Zacznę od tego, na co zwrócił uwagę mój syn, czyli od początku i końca 😉 Macie tam rozpisane wszystkie mecze, które odbędą się w ramach Mistrzostw Świata w piłce nożnej – daty, godziny, grupy. Są specjalne tabele, w których zapisujemy wyniki każdego meczu i ogólnie jest szał 😉

Książkę z ogromną przyjemnością czytamy Maćkowi z mężem na zmianę. Dowiemy się z niej jak powstała FIFA, będzie o największych sukcesach i dramatycznych porażkach, widowiskowy „szczupak” Andrzeja Szarmacha i powrót Polski na mistrzostwa po 16 latach przerwy.

Michał Gąsiorowski, znany dziennikarz sportowy i motoryzacyjny, w arcyciekawy sposób opowie o minionych prawie 90 latach mistrzostw świata. Co mnie totalnie urzekło, to fakt, że znalazł się nawet krótki rozdział poświęcony dziewczynom! W końcu one też grają w piłkę! Grają, kibicują, uwielbiają mecze…

Do mojego Maćka od niedawna przychodzi Julka – koleżanka z osiedla, wymieniamy się kartami i naklejkami z Biedronki (😊) i powiem Wam, że dziewczyna wie o piłce więcej niż niejeden facet.

Co do książki dodam jeszcze, że ta ma naprawdę świetne ilustracje. Całość zostanie na zawsze w naszym domu…

„WIELKA KSIĘGA WARTOŚCI” Teresa Blanch, Anna Gasol wyd. Nasza Księgarnia

Instynkt czytelniczy podpowiadał mi, że to będzie absolutnie wyjątkowa książka. Bo skoro o wartościach, to jak mogłoby być inaczej? Nie zawiodłam się. Nie dość, że pięknie wydana, to do tego w środku znajdziecie aż 16 cudownych opowiadań.

A o czym są i przede wszystkim czego uczą? Między innymi tolerancji, życzliwości, poczucia własnej wartości, którą to staram się każdego dnia budować w sobie i moim synu. Będzie o empatii, solidarności i uczciwości. To wszystko podane w ciekawych, pięknie zilustrowanych historiach.

Nie przeczytaliśmy jeszcze całej książki. Dawkuję ją młodemu, bo chcę, byśmy mieli czas na rozmowę i wyciąganie wniosków z każdego opowiadania. To książka, którą musicie zapisać na listę “do kupienia”. Wiem, że te wpisy książkowe nadwyrężają Wasz domowy budżet, ale po prostu warto mieć “Wielką Księgę wartości” 😉

JURASSIC WORLD – UPADŁE KRÓLESTWO wyd. EGMONT

Do kin wszedł film o dinozaurach i świat na chwilę zwariował. Starsi koledzy mojego syna byli z rodzicami na seansie z popcornem w tle, a mój młody musiał zadowolić się ich barwną relacją i poprosił mnie o książki. Ta, którą przeczytaliśmy jest ilustrowaną wersją filmowego dzieła “Jurassic World. Upadłe Królestwo”. Na film będzie musiał poczekać jeszcze z rok czy dwa 😉

Pamiętacie poprzednią część? Minęło od niej wiele lat,a park dinozaurów popadł w ruinę. Jednak teraz Isla Nublar – wyspa zamieszkana przez wielkie jaszczury – jest zagrożona. Wulkan, który niegdyś uznano za wygasły budzi się z długiego snu. Są jednak ludzie, którzy będą ryzykować własnym życiem by ocalić zwierzęta. Czy Claire i jej współpracownikom uda się uratować dinozaury? A co się stanie jeśli te znajdą się wśród nas?

Do ilustrowanej opowieści podarowałam synowi jeszcze dwie książki: “Mega album z naklejkami” i “Fantastyczne zadania”. Znajdziecie tutaj labirynty, poszukacie różnic między obrazkami i zapełnicie naklejkami wspaniałe scenki Jurassic Parku. Będziecie łączyć kropki, szukać szczegółów, bawić się w matematyków, zagracie w planszówkę i pokolorujecie dinozaury. Zobaczcie sami….

Wszystkie książki z serii dostępne TUTAJ

“KEFIR W KAIRZE” Michał Rusinek wyd. Znak

Kto miał już do czynienia z Michałem Rusinkiem i jego twórczość go zauroczyła, nie zawiedzie się „Kefirem w Kairze”. W pierwszej chwili, kiedy zaczęłam czytać książkę Maćkowi, uznałam, że coś jest nie tak. Młody nie skupiał się na książce, nie śmiał się w zabawnych moim zdaniem momentach. Szybko zorientowałam się, że Maciek do tej książki po prostu jeszcze nie dorósł.

Jeśli lubisz zabawę językiem, rymem, a do tego uwielbiasz jak ja podróże, będziesz książką zachwycony. Zauważyłam, że każdy kolejny wiersz podoba mi się coraz bardziej, chociaż przy pierwszych miałam wątpliwości czy to książka dla mnie.

Mój ulubiony wiesz to ten o Atenach czy Dżakarcie.

„ Podobno po Dżakarcie

Można jeździć na lamparcie.

Byle nie na głodnym, bo mówiąc otwarcie,

Może nas to narazić na pożarcie” ♥

„ZWIERZOOBJAŚNIARKA. WYNALAZEK, KTÓRY ZMIENIŁ ŚWIAT” wyd. Nasza Księgarnia

Taaaaakkkk…. „Zwierzoobjaśniarka” przyczyniła się do łamania mojego języka. Znajdziecie w niej takie sformułowania jak np. dokiełbaskrajarka czy magnetotransfuturofon. Bohaterowie tacy jak Rzępolak z Szarpidrucic, Dlaelizejczyk z Mecharabii czy ikonopis Sergiej Oliwienka przyczyniali się do zacinania się mojego języka, a im wymyślniejsze słowotwory matka czytała, tym młody miał większy ubaw. Jeśli przetrwacie historię powstawania zwierzoobjaśniarki, czyli maszyny, dzięki której człowiek rozumie mowę zwierząt, zostaniecie sowicie nagrodzeni.

Dowiecie się o czym najczęściej rozprawiają koty, co leży w kręgu zainteresowań psów (tak, kupa stanowi ważną część ich życia i pogawędek towarzyskich) i o co wciąż spierają się kury. To zdecydowanie książka dla starszaków, przy której pośmieje się również rodzic.

„STAJNIA POD TĘCZĄ. CZARY NA KOMARY. Cz.1” Katarzyna Dowbor, Marcin Kozioł wyd. Prószyński i S-ka

W Stajni pod Tęczą nigdy nie jest nudno… Mieszka w niej kilka wspaniałych koni, a wśród nich Niunio, ciotka Rodezja czy wuj Celofan. Raz na jakiś czas w stajni pojawia się piękna Lukrecja – czystej krwi arabka, w której podkochuje się Niunio.

Pewnego dnia Pepe – terier Pani Kasi, który często przebywa wśród koni – zauważa, że grzywa i ogon Niunio są koloru tęczowego. Wzbudza to ogólną wesołość w stajni, tylko naszemu kolorowemu bohaterowi jakoś się to nie podoba. Przecież kiedy kładł się do spania, jego włosy były normalne. Co się wydarzyło w nocy i czy Niunio zdobędzie serce Lukrecji? Przeczytajcie sami.

W książce znajdziecie kilka zadań do wykonania np. możemy użyć kredek i wyobraźni by odtworzyć sny Niunia lub też wydrukować i wkleić zdjęcie pięknie uczesanego konia.

Po więcej informacji miłośników koni zapraszam na stronę www.StajniaPodTecza.pl

„SMOK Z CZEKOLADOWYM SERCEM” Stephanie Burgis wyd. Nasza Księgarnia

Co powiece na opowieść o małej, niesfornej i bardzo impulsywnej smoczycy, która po wypiciu gorącej czekolady przygotowanej przez czarodzieja, zamienia się w małą, na oko dwunastoletnią dziewczynkę? Przyznam szczerze, że sama czytałam książkę z wielkim zainteresowaniem i mimo, że ta jest pozbawiona ilustracji i nie należy do najkrótszych, Maciek przez kilka wieczorów słuchał jej z przejęciem. Zasypiał dopiero wtedy, kiedy przeczytałam mu przynajmniej trzy rozdziały.

Aventurine dostaje się do miasta, a później jej smocze serce w człowieczej skórze pragnie tylko jednego. Znaleźć czekoladę i jak to mówią Ci dziwni ludzie – pracę przy jej wyrobie. Na swojej drodze spotka cwaną Silke, mnóstwo przygód i jeszcze więcej cudownej, płynnej czekolady. Jeśli Wasze dzieciaki skupiają się już na długich książkach i nie potrzebują ilustracji by docenić treść, to bardzo Wam tę powieść polecam.

„ABSOLUTNIE FANTASTYCZNE ZABAWY Z LICZBAMI” wyd. Nasza Księgarnia

„Absolutnie fantastyczne…” to jedne z najlepszych książek z zadaniami z jakimi miałam do czynienia. Nie dość, że bajecznie kolorowe i przyjazne dziecku, to jeszcze podzielone tak, że znajdzie się w nich coś dla dzieci z najróżniejszymi zainteresowaniami i w różnym wieku. Mieliśmy „Absolutnie fantastyczne labirynty”, łamigłówki i połącz kropki. Teraz przyszedł czas na zabawę liczbami, czyli coś, co mój młody bardzo lubi. Dodawanie, odejmowanie to jego żywioł. Wystarczy, że zamiast przykładu z jabłuszkami poproszę by dodał do siebie czołgi i idzie jak burza 😉

Książka jest jak cała seria przepiękna, mądra i musicie ją mieć… Sami zobaczcie…

Już niebawem druga część wakacyjnych książek… Kto się nie może doczekać?

Niezmiennie zachęcam do obserwowania mnie na Facebooku i Instagramie:
Facebook CoverBaby
Instagram CoverBaby

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź