Kilka nowości wydawniczych dla dzieci, które musieliśmy przeczytać (bo warto!)

Kilka nowości wydawniczych dla dzieci, które musieliśmy przeczytać (bo warto!)

0 2913

Sezon chorobowy w pełni…. Od tygodnia Maciek nie chodzi do przedszkola, a po dzisiejszej wizycie u lekarza, mamy zapewniony kolejny tydzień w swoim towarzystwie. Przez grupę młodego przetoczył się jakiś porządny wirus, grypa i sama nie wiem co jeszcze. Za to mamy mnóstwo czasu na nadrabianie zaległości książkowych.

Dzisiaj pokażę Wam kilka nowości wydawniczych, które bardzo nam się spodobały. Będą tytuły dla młodszych dzieci i dla tych zdecydowanie starszych. Wiem, że moje Czytelniczki (i Czytelnicy) mają dzieci w różnym wieku, mam więc nadzieję, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

“FELUŚ I GUCIO IDĄ DO PRZEDSZKOLA” Katarzyna Kozłowska wyd. Nasza Księgarnia

Totalny hicior dla wszystkich tych, którzy zaczynają przygodę z przedszkolem. Książka jest pięknie wydana i nawet mój starszak chętnie po nią sięgnął. Znajdziemy w niej dzień z życia Felusia i jego misia Gucia. Zajrzymy do przedszkolnej szatni, gdzie Feluś przekonuje dlaczego warto być samodzielnym i samemu się przebierać. Sprawdzimy jak wygląda typowy dzień przedszkolaka. Wyjdziemy na plac zabaw, zjemy wspólny posiłek przy stoliku, będziemy się bawić i uczyć, a nawet zajrzymy do łazienki 😉 Odwiedziny Mikołaja, Dzień Babci i Dziadka, wycieczka do zoo – dzieci mogą się przekonać, że przedszkole to mnóstwo fantastycznych wydarzeń.

“NAJWYŻSZA GÓRA, NAJGŁĘBSZY OCEAN” Page Tsou wyd. Nasza Księgarnia

A teraz coś dla starszaków głodnych wiedzy. Maciek uwielbia takie książki i staramy się po nie sięgać jak najczęściej. Dzięki nim, mam wrażenie, że moje dziecko posiada taką wiedzę na temat otaczającego go świata, jaką ja miałam może w połowie podstawówki 😉

W tym obrazkowym kompendium cudów natury znajdziecie informacje na temat największych dinozaurów i innych zwierząt lądowych oraz morskich, poznacie największe, najgrubsze i najstarsze drzewa, a także zgłębicie tajniki naszego Układu Słonecznego.

Mój Maciek upodobał sobie szczególnie temat najdłużej żyjących zwierząt lądowych. Swoją drogą… Wiedzieliście, że aligator może żyć 80 lat, a pewien gatunek małża jest w stanie dożyć 1000 lat (!)? Robi wrażenie. 

“RAZ, DWA, TRZY, ZAŚNIJ TY!” Dorota Kassjanowicz wyd. Znak

Nasza nowość do zasypiania 🙂 Piękne wiersze, proste, fajne rymy i cudaczne ilustracje, które rozbudzają wyobraźnię. Czegóż chcieć więcej…

Jedenaście wierszy, które kręcą się wokół zasypiania i nocnych marzeń. Gdybyście tylko słyszeli jak rozkosznie śmieje się młody kiedy czytamy o żabkach…

“Pierwsza chrapie, więc się dręczy,

że gdy śpi, to wszystkich męczy,

Przez sen druga krzyczy:”Rety!

Bocian zrobi z nas kotlety!”…”

Jeśli miałabym powiedzieć jednym zdaniem, jakie książki najbardziej lubię, powiedziałabym, że te, których czytanie sprawia przyjemność nie tylko dziecku, ale również mi. Po tej sennej wyliczance obydwoje zasypiamy z uśmiechem na ustach.

SERIA MAŁA MISS i MR. MEN – Roger Hargreaves wyd. Egmont

Ta seria totalnie skradła serce mojego syna. Mr. Men i Mała Miss to małe książeczki o emocjach i cechach charakteru. Podobają nam się absolutnie wszystkie, ale cztery z nich czytamy na okrągło. “Mała Buntowniczka”, “Mała Pomocnica”, “Mała Złośnica” i “Pan Bałagan” wywołują niepohamowany chichot u mojego przedszkolaka. Każda historia ma zabawną, zaskakującą puentę i morał. Każda jest cudnie zilustrowana.

Zmieszczą się w nawet najmniejszej torebce, co sprawia, że to nasz obecny faworyt w kolejce do dentysty czy kiedy trzeba poczekać na zamówione w restauracji lody. Maciek już zapowiedział, że zabiera je ze sobą do przedszkola kiedy tylko wyzdrowieje. Polecam.

“CHCE MI SIĘ KUPĘ” Guido van Genechten wyd. Nasza Księgarnia

Nowa książka Pana Guido porusza uwielbianą przez wszystkie dzieciaki tematykę. Siku, kupa, nocnik, kibelek. No wskażcie na dziecko, które nie uśmiechnie się na widok psa biegnącego za potrzebą, ściskającego w łapkach papier toaletowy.

“Chce mi się kupę” jest skierowana do małych dzieci, szczególnie tych, które mają przed sobą niezwykle ważną misję – przesiąść się z nocnika na “dorosłą” toaletę. Nie wiem jak u Was, ale u nas był to niezły problem. Ta książeczka może w takiej sytuacji pomóc. Maciek prosił, żebym napisała, że książka jest “bardzo śmieszna i będzie się dzieciom podobać” (przy okazji powiem Wam, że coraz częściej młody chce mi dyktować, co mam Wam napisać 😉 (będzie z niego bloger albo inny youtuber ;)).

Do puenty! Pieskowi chce się kupę, ale na jego nocniczku siedzi młodsza siostra. Piesek biega więc w popłochu, poszukując innego nocniczka. Niestety, wszystkie są zajęte. Wchodzi więc do łazienki na spotkanie z dużym kibelkiem. Po wszystkim jest z siebie niezwykle dumny. Skądś to znam 😉

“O LENCE, ANTKU I OKROPNYM ALBERCIE” Beata Ostrowicka wyd. Nasza Księgarnia

Bardzo, bardzo fajna książka, która została wydana w serii Poczytam Ci mamo. Duża czcionka i kolorowe ilustracje na każdej stronie, mają zachęcać do samodzielnego czytania.

Historia jest jedną z tych, które mogą przydarzyć się każdemu dziecku. Lenka i Antek to sąsiedzi i najlepsi przyjaciele. Zaczynają się wakacje i dzieciaki tryskają radością, dopóki Antek nie dowiaduje się, że do ich domu przyjedzie Albert – nielubiany kuzyn.

Ta książka to świetny przewodnik po emocjach. Mamy tutaj do czynienia z ogromną, dziecięcą złością, jest sporo obrażania się i zazdrości. Wszystko przeplecione dziecięcą fantazją, zabawą i czystym szczęściem. To jedno z tych opowiadań, podczas czytania których sporo rozmawiamy, a młody zadaje setki pytań. “No bo mamo jak to możliwe, że ten Albert był taki paskudny, a teraz jest fajny?“.

Polecam z całego serca!

“ALIBI” i “PONY EXPRESS” czyli Lucky Luke i Dziki Zachód wyd. Egmont

Nasza przygoda z komiksami nabiera coraz większego rozmachu i pędzi niczym Lucky Luke na swoim rumaku. Serio! Zaczęło się od ukochanego Drapaka (niebawem ukaże się kolejna część!!!! Juhuuuuu!!!) i nie ma już odwrotu. Maciek komiksy pokochał całym sercem i cieszy się z każdego nowego.

A jak dorzucić do tego niezwykle sprytnego kowboja, Dziki Zachód, strzelaniny, bandytów, dyliżansy i kopalnie złota, to macie receptę na udane popołudnie z synem.

W nasze ręce trafiły dwie najnowsze części przygód Lucky Luka – “Pony Express” i “Alibi”. Obydwie pochłonęły Maćka na tyle, że nie pozwolił mi odejść póki nie przeczytałam ostatniej strony.

“KODOWANIE DLA DZIECI” Marc Scott wyd. Nasza Księgarnia

Na koniec coś, co musi jeszcze poczekać, aż młody troszkę podrośnie. Nauka kodowania dla dzieci, podana w przyjaznej, ciekawej formie. Z książki dowiemy się czym są właściwie komputery, co to jest programowanie i dlaczego kodowanie jest ważne.

Dzięki książce dzieci nauczą się jak krok po kroku stworzyć grę, czy ciekawą, ruchomą postać, z którą można pogadać. “Kodowanie dla dzieci” zapozna z dwoma językami programowania – Scratchem i Pythonem. Idealny prezent dla najmłodszych informatyków.

Nie przegapcie Facebookowych powiadomień o nowych wpisach → KLIK

 

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź