Magiczna książka, która zajmie dziecko. Na dłuuuugo…

Magiczna książka, która zajmie dziecko. Na dłuuuugo…

14 40457
książki dla przedszkolaka

Ja wiem, że to tylko kilka dni po Świętach. Dzieciaki nie zdążyły się jeszcze w pełni nacieszyć prezentami, a rodzinny budżet został pewnie srodze nadszarpnięty… Chociaż mam ochotę pokazać Wam Nasze nowe zabawki i książki, czekam aż ochłoniecie po prezentowym, a co niektórzy również wyprzedażowym szale. Dajcie znać kiedy to nastąpi 😉 Jednak Mikołaj obdarował Maćka pewną książką… Książką z którą po prostu nie mogę czekać. Książką magiczną, bo pochłania całkowicie mojego trzylatka. Kiedy bierze ją do rąk – TA DAM! – znika. Siedzę sobie spokojnie, popijam kawę (gorącą!) i nadrabiam zaległości blogowe. Żyć nie umierać. Młody od dwóch tygodni nie chodzi do przedszkola, więc sami rozumiecie, że takie magiczne książki i inne czasoumilacze są u mnie chwilowo cenione bardziej niż ukochana tabliczka Milki (z którą swoją drogą powinnam się w końcu rozstać na dobre – od Nowego Roku ;)).

Ukryj i znajdź. Noster creative.

To książka – nie książka. Dołączono do niej kartonową latarkę, którą wkładamy między papierową kartkę, a plastikową warstwę. Z czarnej strony (no dobra! coś tam lekko przebija, ale dzieciak ma to w nosie) wyłania Nam się nagle fragment obrazka. Spójrzcie jak to wygląda na zdjęciach. Mówię Wam! Magia! Na buziaku Maćka szok i niedowierzanie. Młody wysuwa koniuszek języka i z błyskiem w oku przeczesuje kolejne ilustracje. I tylko co chwilę coś tam do siebie gada… Juhuuuuuu!!! To Matka już dynda z radości na żyrandolu… Bo ma czas dla siebie 😉 Czujecie to? Tylko druga Matka zrozumie ten stan, tą euforię, że mały troll zajął się czymś innym niż zabawą w “wykończę dziś moją rodzicielkę”.

DSC_0870małe

Takich ilustracji z wieloma szczegółami do odkrycia w książce jest dziesięć. Trafimy między innymi do prehistorycznej jaskini, na wyprzedaż garażową, będziemy kompanami Jima w dżungli i zrobimy nalot lodówkowy. Mało? Zanurkujemy nocą w oceanie i wylądujemy na obcej planecie… A to nie wszystko. Do każdej scenki mamy krótki opis oraz wiele zagadek. Do tej części mojemu maluchowi niezbędna jest pomoc rodzica. Więc schodzę ostrożnie z żyrandola i znów jestem Mamą na etacie. Pełnym… I siedzimy tak i oglądamy, liczymy, szukamy. Gdzie jest siostra biedronki? Co dziwnego jest w torbie golfowej i ile myszy kręci się po garażu? Są też zadania podkręcające logiczne myślenie naszej pociechy. Odpowiedź na pytanie “Dlaczego przestało działać zasilanie” (w lodówce) zajęło mojemu synkowi jakieś pół godziny. A później chodził dumny i puszył się jak przysłowiowy paw. Matka też chodziła po domu strosząc piórka, że wydała na świat takie mądre dziecię…. Ehhh… Wszystkie Mamy tak mają. Chyba… (Macie tak?)

Wracając do Naszej magicznej księgi, mam tylko jedną obawę. Że Nasza latarka długo nie wytrzyma takiej nachalnej eksploatacji. Ale i na to zmartwienie znajdę rozwiązanie. W razie pogryzienia, porozrywania czy zamalowania kredkami Naszej latarki – wykonam hiper – ultra – wytrzymały zastępnik (światowej klasy projekt DIY).

DSC_0895małe

DSC_0900małe

DSC_0833małe

collage

DSC_0851małe

DSC_0857małe

DSC_0864małe

DSC_0879małe

DSC_0889małe

Inne książki z Naszej półeczki znajdziesz TUTAJ, a zabawki TUTAJ.

Jeśli podobał Ci się ten tekst, będzie mi bardzo miło jeśli polubisz Nas na Facebooku (TUTAJ). Wiedzcie, że każde Wasze polubienie, udostępnienie mojego posta lub komentarz, daje mi motywację do dalszego pisania. Bez Was tego bloga nigdy by nie było. Dziękuję.

 

14 Komentowane

  1. A ile lat ma Twój Maciek?
    ….od dawna śledzę Twoje wpisy i zastanawiam się czy to co prezentujesz nadaje się dla mojego obecnie trzylatka?

  2. Świetna propozycja! Już się biorę za zamówienie. I cudowny blog. Zabrałaś mi już pół wolnego wieczoru, a ile jeszcze przede mną?;-) Pozdrawiam!

  3. Super książeczka, moja mała ma 3 latka i zbieram się właśnie do kolekcji zimowej gier i innych pochłaniaczy czasu:) Czy w poście masz na mysli grę króliczek granna? Niestety link nie działa (przynajmniej u mnie) a zastanawiam się nad tą grą (cena nie jest najniższa) – czy czterolatek tez się nią jeszcze zabawi. Ps. u nas wychodzi po tygodniu deszczu słonce, może u Was też? Pozdrowionka 🙂

    • Bardzo dziękuję 🙂 Link już naprawiony 🙂 Niebawem pojawi się sporo postów o zabawkach i książkach. Latem praktycznie nie mieliśmy czasu na zabawy w domu. Wiadomo. Ogród, spacery, wyjazdy, plaża… Do domu wracaliśmy na spanie. Teraz będziemy nadrabiać zaległości w czytaniu, graniu, malowaniu itd… Gra z króliczkiem to Króliczek Pentliczek marki Goliath. Zaraz po tym jak ją kupiłam Maciek na jej punkcie oszalał. Troszkę się jednak rozczarowałam bo szybko mu się znudziła. Ostatnio wciąż do niej wraca. Więc chyba się jednak sprawdziła 🙂 Pozdrawiam

  4. Dzięki za informację. Gier jest tyle, że nie wiadomo co wybrać. A szczerze mam dość kupowania takich, które szybko się nudzą 🙂 Magiczna książka napewno trafi na naszą półkę, Goliath wygląda na super, ale tez właśnie obawiałabym się znudzenia. Mnie przypadł do gustu Króliczek Granny, Mały wyścig Djeco i potencjalnie W ogrodzie Haby (na podstawie Twoich postów – są bezcenne:). Teraz chyba mają nową wersję tej gry ze stojącym drzewkiem 🙂 Pozdrawiam.

    • W ogrodzie ma trzy czy cztery wersje 🙂 ta ze stojącym drzewem ma malutkie owoce więc sprawdzi się przy starszakach. Mały wyścig ma teraz polską wersję 😉 sprawdź Na jagody Trefla. Wydaje się być fajna 🙂

  5. Ktokolwiek widział ktokolwiek wie? Poszukuję gorliwie jakiś czas tej pozycji ale w internetowych księgarniach produkt niedostępny 🙁

Zostaw odpowiedź