Batyskaf, Park dinozaurów, Gnaj robaczku! Ulubione planszówki na wiosnę

Batyskaf, Park dinozaurów, Gnaj robaczku! Ulubione planszówki na wiosnę

0 1563

W końcu doczekaliśmy się… Jest słońce, koc rozłożony w ogrodzie, trampolina i buszowanie w piaskownicy. Są dzieciaki sąsiadów, które krzyczą przez płot “Macieeek! Idziemy do Ciebie”. Jest rozgardiasz, “ciociu pić” i “ciociu siku”, są długie wieczory, kiełbaski z ogniska i jakieś takie bogatsze niż zimą życie towarzyskie.

Czy wiosną i latem nasze gry planszowe pokrywają się kurzem? Jasne, że nie! Kiedy po całym dniu biegania, rowerów i innych atrakcji młody przybiega do domu, mamy czas przynajmniej na jedną rozgrywkę. To już prawie rytuał. A kiedy gromada rozbawionych przedszkolaków zaczyna smęcić, że może by tak dać im tablet (a bywa i tak ;)), ciocia Gosia wynosi do ogrodu taki Batyskaf albo Park dinozaurów i przegania nudę.

Poznajcie naszych trzech ulubieńców planszówkowych tej wiosny 🙂 Zanim jednak pochylę się w skupieniu nad pionkiem i kostką dodam, że szykuję również wpis z 3 świetnymi grami dla starszych dzieci.

BATYSKAF – GRANNA

Prowadząc mojego bloga muszę być na bieżąco nie tylko z nowościami książkowymi dla dzieci. Z przyjemnością śledzę wszystkie zabawki, gry planszowe i inne okołodziecięce gadżety pojawiające się na rynku.

W „Batyskaf” miałam ochotę zagrać jeszcze przed jego premierą. Widziałam zapowiedź gry na stronie Granny, albo na ich InstaStories (pamięć mnie zawodzi 😉) i od tej chwili z niecierpliwością czekałam, aż grę będziemy mogli przetestować.

„Batyskaf” przeznaczony jest dla dzieci od 7 roku życia i ten wiek jest moim zdaniem dobrze określony przez wydawcę, ale jeśli macie pięcio czy sześciolatki z doświadczeniem planszówkowym, to myślę, że dadzą radę.

W pudełku znajdziecie planszę, pionki – batyskafy (4), 30 żetonów zwierzątek (my nazywamy je zdjęciami) i 60 kart tlenu. Waszym zadaniem w grze jest zanurzenie się swoim batyskafem i zrobienie zdjęcia wybranemu morskiemu stworzeniu. Im głębiej się zanurzycie tym więcej punktów zdobędziecie. Trzeba pamiętać, że musimy mieć wystarczającą ilość tlenu aby się zanurzyć i wynurzyć na powierzchnię. Tylko wtedy zdobędziemy kartę zwierzęcia. Tlen zdobywamy losując karty tlenu. Każda z nich ma od 1 – 6 pęcherzyków powietrza, a jeden pęcherz pozwala nam zejść lub wypłynąć o jeden poziom.

Jeśli zagłębicie się w szczegóły instrukcji znajdziecie sposób na nazbieranie ilości tlenu potrzebnej by zanurzyć się na samo dno, dowiecie się czym jest „wynurzenie awaryjne” i jak zarezerwować sobie wymarzone zwierzątko.

Młody ma swoje ulubione stworzenia, po które stara się dawać pierwszy nura. Za każdym razem gdy zdobędzie upragnioną kartę zwierzęcia, każe mi je znaleźć w instrukcji i przeczytać krótki wierszyk na jego temat. Dzięki temu przy okazji grania zdobywamy wiedzę na temat żabnic, kaszalotów, meduz czy rekinów.

Gra dostępna TUTAJ

„PARK DINOZAURÓW” – EGMONT

Jest to kolejna gra marki Egmont z cyklu „RODZINKA WYGRYWA”. Uwielbiamy absolutnie wszystkie planszówki wydane w ramach tej serii.

Tym razem mamy coś, co poruszy wiele chłopięcych serc. Dinozaury! W pudełku znajdziecie 4 kolorowe pionki – dinozaury, 8 żetonów obiektów, 8 żetonów tyranozaurów (które będą potrzebne w trudniejszym wariancie gry), dwustronną planszę, a także kostkę i … meteoryt (!).

Nie ma takiej opcji żeby przedszkolakowi gra się nie spodobała. Znajdujemy się w Parku Dinozaurów. Naszym zadaniem jest uratowanie jak największej ilości zwierząt zanim meteoryt uderzy w Ziemię. Na planszy układamy żetony obiektów obrazkami do dołu (takie same obrazki jak na żetonach znajdują się na drodze po której poruszamy się pionkami). Dinozaury stają na polach startowych i zaczyna się wyścig z czasem. W swojej kolejce gracz rzuca kolorową kostką i idzie wybranym „jaszczurem” o tyle pól ile wskazuje kość. Stanęliśmy na polu z kłem? Odwracamy jeden z żetonów przedmiotów. Jeśli jest na nim ząb nasz dinozaur jest bezpieczny i kolejka przechodzi na następnego gracza. Jeśli jednak żeton skrywa niepasujący obrazek, przesuwamy meteoryt o jedno miejsce do przodu. Gra kończy się w momencie gry wszystkie dinozaury bezpiecznie okrążą planszę, lub jeśli meteoryt uderzy w Ziemię.

„Park dinozaurów” podobnie jak poprzednie gry z serii „rodzinka wygrywa” jest kooperacyjna. Gramy razem, mamy wspólny cel i możemy sobie pomagać. Przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia.

POPRZEDNIE GRY Z SERII „RODZINKA WYGRYWA”

„Kotek Psotek” – KLIK

„Mali detektywi” – KLIK

„Wyprawa do babci” – KLIK

Gra dostępna TUTAJ

„GNAJ ROBACZKU” – Zoch zum Spielen

Kolejna gra, która robi ogromne wrażenie na maluchach. I to jakie… Młody uwielbia podziemny wyścig robaków i naprawdę często gra jest u nas w użyciu.

W pudełku znajdziecie planszę, składającą się z dwóch warstw, które należy połączyć ze sobą drewnianymi kołeczkami. Nasze ścigające się robaki będą się poruszały pomiędzy tymi planszami, co doskonale widać na zdjęciach poniżej. Poza tym mamy kostkę z każdym bokiem w innym kolorze i różnej długości fragmenty robaków (w kolorach takich jak na kostce).

Zaczynamy od wybrania sobie robaka w jakimś kolorze i umieszczenia jego głowy w przeznaczonym dla niego torze. Pierwszy gracz rzuca kostką. Wypadł kolor czerwony? Szczęściarz! To najdłuższy – 6 centymetrowy fragment robala. Gracz wsuwa czerwony element pomiędzy plansze. Wygrywa gracz, który jako pierwszy przedrze się przez ogród.

Po drodze czekają na nas jeszcze dwa pola na których możemy obstawiać kto dotrze do nich pierwszy. Zwycięzcę czeka mała nagroda. Ale o tym przeczytacie już w instrukcji 😊

Gra należy zdecydowanie do tych losowych, co mi czasami przeszkadza. Jednak z bananem na ustach dziecka się nie dyskutuje. „Gnaj robaczku” podbiła serce młodego…

Grę kupicie TUTAJ

Na dzisiaj to już wszystko. Zapraszam do śledzenia mojego kanału na Instagramie i Facebooku 😊

Facebook CoverBaby
Instagram CoverBaby

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź