Zabawki, które się nie nudzą. Imaginext – wyobraź sobie…

Zabawki, które się nie nudzą. Imaginext – wyobraź sobie…

4 3360

Są takie zabawki, które wzbudzają totalny zachwyt i nie nudzą się dziecku po tygodniu. Oczywiście u Ciebie mogą to być kucyki Pony albo zestaw Lego, a u kogoś innego plastikowa betoniarka lub figurki dinozaurów. Ja pokażę Ci cuda, które sprawdziły się u mojego przedszkolaka.

Do Świąt jeszcze daleko, ale potraktuj ten wpis jako pierwszy, który być może zainspiruje Cię gdy będziesz szukała pod choinkę czegoś, co zaskoczy i wywoła falę radości. Na blogu pojawi się ich do połowy grudnia jeszcze kilka i mam nadzieję, że okażą się pomocne.

W pokoju Maćka znajdziecie tony książek i planszówek, trochę samochodów, sporo resoraków, klocki i drewniane tory. Poza tym jednak nieczęsto zdarza się nam kupować zabawki z telewizyjnych reklam, których oczywiście pięciolatek pragnie „nad życie”. Uwielbiam zabawki, a jeszcze bardziej lubię o nich pisać, ale staram się również nie zarzucać syna toną nowości, bo wiem, że czasami mniej znaczy więcej…

Doskonale sprawdza się u nas żonglerka zabawkami. Mniej więcej raz w miesiącu, kiedy młodego nie ma w domu, zasiadam w jego królestwie i wprowadzam na półkach drobne zmiany. Chowam Transformersy i domino, które do tej pory królowały, a na ich miejsce ustawiam kulodrom i zdalnie sterowany czołg. Grę „Karaluch” wymieniam na „Operację”, a zamiast kuszy Nerf leżącej na parapecie układam łuk. Potem z przyjemnością obserwuję wielki uśmiech i ten błysk w oku malucha. „Mamo! Ale mi zrobiłaś niespodziankę. Dziękuję!”. Z reguły do wieczora siedzi w swoim pokoju i odkrywa na nowo zapomniane przez kilkadziesiąt dni (a czasami nawet kilka miesięcy) zabawki. Uwielbiam to…

MIEJSKIE CENTRUM RATUNKOWE

Na trzecie urodziny Maciek dostał w prezencie Miejskie Centrum Ratunkowe Imaginext Fisher Price. Radości nie było końca. W miasteczku znajduje się szpital, remiza strażacka, posterunek policji z celą więzienną, a także hotel, bank z zamykanym skarbcem i stacja benzynowa. Jednym słowem (a właściwie pięcioma) – prawdziwy raj dla małego chłopca.

Figurki strażaka i policjanta, wóz strażacki, który „strzela” wodą gasząc płomienie w hotelowych oknach, sprzęt szpitalny to jedne z wielu gadżetów urozmaicających zabawę. Centrum ratunkowe od dwóch lat jest w częstym użyciu, szczególnie wtedy, kiedy Maćka odwiedzają koledzy. Chłopcy zawsze mają głowy pełne pomysłów i za każdym razem wymyślają nowe scenariusze zabawy.

Na atrakcyjność zestawu na pewno ogromny wpływ ma fakt, że zabawka wydaje mnóstwo dźwięków. Wóz strażacki łączy się  bazą, policjanci i strażacy są wzywani do akcji, nie mogę też nie wspomnieć o wielu sygnałach alarmowych (a to trzeba jechać do wypadku, innym razem więzień wydostał się z celi). Miejskie Centrum Ratunkowe odzywa się do nas w języku angielskim. Na początku myślałam, że może to stanowić jakiś problem, ale oczywiście nie doceniłam mojego wtedy trzylatka, który w mig załapał tych kilka obcojęzycznych zwrotów.

Ponieważ przez te dwa lata zabawka sprawdziła się u nas fantastycznie, postanowiłam zamówić młodemu kilka dodatkowych cudeniek z serii Imaginext.

Chcesz je zobaczyć? Maćka oczarowały…

RADIOWÓZ IMAGINEXT

Najpierw pokażę Ci genialny radiowóz. Łączy się on z naszym Centrum Ratunkowym i mamy z tego z mężem niezły ubaw. Z autka padają zdania w języku polskim, centrum odpowiada po angielsku 😉 Młody zdaje się nie dostrzegać w tym niczego podejrzanego. „Tu patrol piąty w drodze do miejsca przestępstwa”, „Patrol piąty gotowy do służby”, „Tu patrol piąty – w drodze by zabezpieczyć przejście dla pieszych” – to tylko przykłady tego co usłyszycie bawiąc się autem. Nie znam chłopca, który nie zachwyciłby się zabawą w łapanie przestępców, którzy napadli na bank lub ogarnianiem drogi po wypadku samochodowym. Serio! Dołączcie do tego niebieskie błyski koguta i świateł, otwieraną kabinę, w której bez trudu mieści się ludzik – policjant i macie przepis na najlepszą zabawę świata. W serii jest jeszcze m.in. interaktywny ambulans, pomoc drogową czy też samolot. Co fajne, wcale nie trzeba posiadać całego Centrum Ratunkowego. Samochodziki sprawdzą się świetnie jako zupełnie odrębne zabawki.

DRAGON WAGON

Dragon Wagon to chwilowo najukochańszy pojazd młodego. Całymi dniami lata z nim po domu. Kiedy je, smocze auto stoi tuż obok talerza z zupą, a na koniec dnia kładzie się z Maćkiem do łóżka. Big love łączy ten niezwykły duet. Nic w tym zresztą dziwnego… Znam doskonale mojego malucha i już na etapie zamawiania wiedziałam, że lepiej wybrać nie mogłam.

Zielony ludek w swojej przerażającej zbroi został od razu okrzyknięty „TYM ZŁYM”. Kiedy siedzi w środku swojego odjechanego pojazdu jest całkowicie bezpieczny. Niszczy wszystko co napotka na drodze i nawet radiowóz ma w tym starciu marne szanse. Widzicie te „łapy” z przodu auta? Kiedy młody popycha Dragon Wagon, te zostają wprawione w ruch. Oj! Dzieje się wtedy, dzieje…

KRÓL LEONIDAS I GRYF

Jest jeszcze Król Leonidas i jego piękny gryf, którego młody pierwszego dnia zabawy przechrzcił na… Jaguna. Kto oglądał „Elenę z Avaloru” ten wie! 😊 Lew robi ogromne wrażenie (na matce również). W pudełku zabawka ma złożone skrzydła. Żałuję, że nie nagrałam momentu, gdy młody wyjął gryfa z opakowania. Z tyłu jest przycisk, po którego naciśnięciu skrzydła rozkładają się, a samo zwierzę otwiera paszczę do ryku. Były podskoki i krzyki „Jeszcze raz!!! Mamo! Złóż skrzydła!”. Po mniej więcej 30 minutach emocje opadły i młody rozpoczął niekończącą się od kilku dni zabawę.

Smoczy pojazd napada na bank w naszym mieście Imaginext, gryf z Królem Leonidasem w siodle przybywa na pomoc policjantom, a strażak zamienia się w super bohatera i udaremnia próbę kradzieży złota ze skarbca w tutejszym banku. Nic mnie już w życiu nie zaskoczy. Dziś z samego rana leczyliśmy w szpitalu zielonego potwora, uznając, że każdemu należy się druga szansa…

Wszystkie zabawki, które Wam dzisiaj pokazałam, to zdecydowanie takie na lata. Są niezniszczalne i pozwalają na tworzenie miliona scenariuszy. Spodobają się i trzylatkowi i sześciolatkowi. Spróbujcie usiąść z dzieckiem na dywanie i pobawić się chociaż z pół godzinki. To procentuje 😊

NASZE ZABAWKI ZNAJDZIESZ TUTAJ:

Miejskie Centrum Ratunkowe

Radiowóz Imaginext

Dragon Wagon

Król Leonidas i gryf

Na sam koniec chciałabym polecić Wam fantastyczny dział „Spod Lady” w sklepie Ach Dzieciaki. Znajdziecie tam zabawki trudno dostępne i wyjątkowe. Maćka zachwycił Hot Wheelsowy tor ze Spidermanem, smerfowe domki (TUTAJ i TUTAJ), a także machina bojowa Imaginext. Jest tam również sporo Świnki Peppy, kucyków Pony, Strażaka Sama i innych ukochanych przez dzieci bajkowych zabawek.

Dział „SPOD LADY” – KLIK

Udanych łowów 😊

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów, zapraszam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku – TUTAJ :*

 

Wpis powstał we współpracy ze sklepem achdzieciaki.pl

4 Komentowane

  1. Witam,jak Pani sądzi czy dragon wagon nada się dla 2latka? Uwielbia wszystko co jeździ, a jak jeszcze wkłada się do środka ludzika to już szał,tylko syn ma tendencję mocniej naciskać czy pojazd według Pani by to wytrzymał? Wóz strażacki z LEGO Duplo już zamówiłam na urodziny 🙂 o tym pojeździe myślałam ppd choinkę 🙂

  2. Hej, mogłabyś zobaczyć, czemu Wasze posty nie pojawiają się już na Bloglovin? Zaczęłam się zastanawiać, czemu od tak dawna nic nie napisałaś, zaglądam na bloga, a tu… mnóstwo wpisów! Muszę teraz wszystko nadrobić 🙂 Jeśli będzie trzeba, to będę śledzić Twojego bloga jakoś inaczej (np. na fb), ale przyznam szczerze, że Bloglovin jest dla mnie zdecydowanie najwygodniejszą opcją.

    • Do tej pory pisałam z poziomu administratora strony, ale ponieważ miałam na bloga „włamanie”, postanowiłam logować się do Wrdpressa jako redaktor. Dlatego posty przestały pojawiać się na Bloglovin. Zobaczę co da się zrobić z tą sprawą 🙂

Zostaw odpowiedź