Wakacyjne migawki i kilka słów o tym co z nami…

Wakacyjne migawki i kilka słów o tym co z nami…

0 1335

Skąpany w słońcu kamień oddaje ciepło grzejąc nasze stopy. Mała rączka wsuwa się w moją, lekko już starganą życiem, z odpryskiem jaskrawego lakieru na palcu serdecznym. Biegniemy po mięsistej trawie, otwieramy bramkę i jesteśmy w pachnącym żywicą i mchem lesie. Za chwilę zaparzę sobie kawę w ulubionym kubku i usiądę z książką pod kasztanem, co to nie jedno już w swoim długim życiu widział. W oddali słychać klekotanie bociana i krowę, która muczy raz za razem. Ciekawe czy też jest taka zadowolona z życia jak ja – jej chwilowa sąsiadka.

Wystarczy, że przejadę sto kilometrów z maleńkim hakiem by poczuć ten tak potrzebny mi ostatnio spokój. Gdyby tak mógł wyglądać każdy dzień, gdyby każdy poranek mógł rozpoczynać się gołą stopą i gęstą trawą skąpaną w rosie, śniadaniem, które z miłością przygotowała mama i rozmową z tatą przy filiżance herbaty…

Mało tu mnie ostatnio. Jeśli śledzisz mój Instagram to już co nieco słyszałaś. Maluch przedwcześnie zaczął swoje wakacje. Związane jest to z pewną nieprzyjemną sytuacją w przedszkolu, która bardzo mocno się na nim odbiła. Po konsultacji z panią psycholog doszłam do wniosku, że wolę napisać mniej czerwcowych postów i dać sobie chwilową przerwę w realizacji planów zawodowych niż sprawić, by M. zniechęcił się do przedszkola całkowicie.

Przed nami prawie trzy miesiące laby (chociaż obiecuję pisać częściej niż ostatnio) i całym sercem pragnę, aby wyglądały one tak, jak ostatni tydzień.

Chcecie zajrzeć do najpiękniejszego, pielęgnowanego ręką mojej mamy, ogrodu? Dziś cała góra zdjęć, a na nich lato, beztroska i brak makijażu 😉

P.S. W przyszłym tygodniu wyjeżdżamy na kilka dni zresetować system. Obiecuję codzienną porcję morza na Instagramie :* (TUTAJ)

Pamiętaj, że jeśli nie chcesz żebym zniknęła z Twojego Facebooka, to musisz klikać, że lubisz, kochasz i chcesz więcej 😉 Inaczej przepadnę, zginę i zostanę zastąpiona zdjęciami kotów i sushi. Serio :*

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź