Sztuka, literatura, biologia i zabawa – nowości wydawnicze dla dzieci w naszej...

Sztuka, literatura, biologia i zabawa – nowości wydawnicze dla dzieci w naszej biblioteczce

1 1779

Święta coraz bliżej, a ja chcę wam do tego czasu pokazać jak najwięcej… Książek, planszówek, układanek, puzzli i innych zabawek, które nie okażą się po kilku dniach kolejnym zbieraczem kurzu. Chociaż jak wiecie, tutaj akurat nigdy nie ma się 100% pewności. Każde dziecko jest inne…

Końcówka listopada i grudzień to dla mnie najbardziej pracowity czas. I ten w realu i ten na blogu. Jednocześnie zaczęłam leczenie, które jeszcze jakiś czas potrwa i każdego dnia muszę meldować się w szpitalu, co kurczy moją dobę tak bardzo, że powoli zapominam jak mam na imię. Wybaczcie więc brak długich wstępów, które łagodnie przenoszą do tego co istotne w tekście. Wybaczcie skrócone recenzje i brak tekstów o życiu, marzeniach, planach, macierzyństwie… Obiecuję wrócić do nich w styczniu, gdy już ten cały szał minie <3

Dziś jestem tu po to, by pokazać Ci stosik książek spoczywający przy łóżku Maćka. Będzie również pewna cudowność, którą czytam na razie sama…. Ale o tym za chwilkę….

Zaczynam od książek, które niosą konkretną wiedzę, a w drugiej części tekstu znajdziesz coś dla rozluźnienia 😉

„GRZYBY. Dziwne fakty z życia grzybów, o których nie mieliście pojęcia” Wyd. Nasza Księgarnia

Od jakiegoś czasu naszą biblioteczkę zapełniają wspaniałe, wielkoformatowe atlasy, mapy, książki, które są nie tylko piękne, ale niosą ze sobą ogrom wiedzy.

Muszę przyznać, że początkowo zastanawiałam się, czy grzyby to naprawdę tematyka dla dzieci i spodziewałam się marnego zainteresowania ze strony Maćka. Młody jak to często bywa zaskoczył mnie totalnie. Zasiadł ze mną do czytania i nawet moje narzekania, że może pora zrobić sobie przerwę, nie były w stanie odciągnąć go od książki.

Uwielbiam dziecięce książki, z których czerpię również ja. Wiecie… Czytanie po stokroć Kici Koci (która kiedyś była u nas totalnym hitem) może i ma swój (wątpliwy 😉) urok, ale już odświeżanie dawno zapomnianych informacji lub odkrycie, że grzybom bliżej do zwierząt niż roślin…. WOW!!! Bardzo szybko do czytania książki dołączył mój mąż i już we trójkę zgłębialiśmy fascynujący świat … grzybów.

W atlasie (bo jakoś atlas mi tutaj pasuje) znajdziecie nie tylko grzyby trujące i te jadalne (łącznie z opisem). Dowiecie się co zrobić w razie podejrzenia zatrucia grzybami, odróżnicie w końcu moją ukochaną kanię od muchomora sromotnikowego i nauczycie dziecko czym jest huba (młody pytał o nią przy większości spacerów do lasu).

Wiecie, że są kraje, w których za grzybobranie można trafić za kratki? Kto pamięta z lekcji biologii, że to właśnie dzięki grzybom można leczyć zapalenie płuc? Będzie też sporo o pleśni (tej jadalnej również), drożdżach, grzybach drapieżnych (!), a nawet grzybie atomowym…

„Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści. Historia sztuki dla dzieci.” Michael Bird

Gdyby w czasach kiedy to ja byłam dzieckiem, ktoś podsunąłby mi pod nos tę książkę, być może zamiast Wydziału Nauk o Żywności wybrałabym historię sztuki… Serio 😊

„Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści” to książka, którą ostatnio czytam przed snem. Maciek musi do niej stanowczo dorosnąć, ale tak jak „Akademia Pana Kleksa” czy słynny „Harry Potter” poczeka kilka lat w naszej domowej biblioteczce.

A jest na co czekać. Michael Bird w cudowny sposób połączył fakty historyczne i wiedzę z zakresu historii sztuki z opowieściami, które powstały w wyobraźni autora.

Tę niezwykłą podróż rozpoczynamy czterdzieści tysięcy lat temu w miejscu, które dzisiaj zna każdy z nas. W Jaskini Hohlenstein – Stadel, w której ktoś wyrzeźbił w mamucim kle człowieka – lwa. Przeniesiemy się do starożytnego Egiptu, gdzie czekają na nas mumie i mrożące krew w żyłach grobowce faraonów. Skoczymy do Aten, dowiemy się wszystkiego o słynnych terakotowych wojownikach, przemierzymy wzdłuż i wszerz piękne rzymskie ulice i zatrzymamy się na chwilę w Iraku. Towarzyszyć nam będą takie sławy jak Donatello, Tycjan czy Michał Anioł.

Ta książka to prezent doskonały dla każdego, kto czuje sztukę. PRZEPIĘKNA… Polecam z całego serca.

„SYLABORATORIUM, czyli leksykon młodego erudyty” Wyd. ART EGMONT

Było coś dla młodych biologów i miłośników sztuki. Jest też wspaniały leksykon, którym zachwyci się każdy, kto kocha nasz ojczysty język.

„Sylaboratorium” to przewodnik po trudnych słowach. Czym jest degrengolada, fortel czy neutron?  Jak wytłumaczyć dziecku takie pojęcia jak rewitalizacja, obstrukcja 😉 i zagwozdka? Dziesiątki słów, których znaczenie przybliżają nam takie sławy jak Agnieszka Frączek, Zofia Stanecka czy Wojciech Widłak (i wielu, wielu innych…).

Do tego w środku znajdziemy miejsce na zapiski małego erudyty, a także naklejki z literkami, z których możemy ułożyć własne wyrazy.

„Mysi domek. Sam i Julia. W LUNAPARKU” Wyd. Media Rodzina

„W lunaparku” to już kolejna książka z serii Mysi Domek. Jak zwykle zachwycają nas w niej ilustracje, które są fotografiami misternej makiety, stworzonej z kartonu i papier mâché. CUDO!!!

Na Placu przed Mysim Domku od rana trwa rwetes. Przyjechał lunapark! Pracownicy ustawiają ogromne konstrukcje i rozstawiają stragany. Sam i Julia marzą by przejechać się kolejką górską i wejść do domu strachów. Muszą na te atrakcje zdobyć jednak pieniądze. Czy myszkom uda się zgromadzić odpowiednią kwotę i co się wydarzy w lunaparku? Przekonacie się sami 😉

„COCO. Kocham ten film” oraz „Meksykańska maskarada” Wyd. Egmont

Coco… Młody czekał na tę bajkę w kinie już od miesiąca. Wcześniej w nasze ręce trafiły jednak 2 książki.

Miguel to sympatyczny chłopiec, w którego rodzinie od pokoleń zakazane jest tworzenie i słuchanie muzyki. On jednak wpatrzony w swojego idola, Ernesta de la Cruza, marzy by śpiewać i grać na gitarze. Podczas Dnia Zmarłych, Miguel trafia do niezwykle barwnej krainy. Jest to kraina umarłych, a On będzie musiał w niej odnaleźć prawdę o swoich przodkach i zrozumieć, co w życiu jest najcenniejsze.

Te dwie książki to ta sama historia. Książka z serii Kocham ten film jest dłuższą jej wersją, a w „Meksykańskiej maskaradzie” znajdziecie dodatkowo cztery papierowe maski.

Jesteśmy już po obejrzeniu bajki w kinie i muszę Wam powiedzieć, że obydwoje byliśmy zachwyceni. Książkę czytamy średnio co trzeci dzień, a maski są w użyciu non stop 😉 Znacie już historię babci Coco? Dajcie znać co o niej myślicie.

„Trzy kropki” Asia Olejarczyk Wyd. Adamada

To książka, przy której każdy maluch będzie się świetnie bawił. Na pierwszej stronie poznajemy Kropka, Kropkę i Kropusia. Dziecko wybiera, za którą z trzech postaci będzie podążać. Zaczyna się zabawa.

Przeskakujemy na kolejne strony, cofamy się niemalże do początku książki. Kropuś płacze, musimy szybko skoczyć do strony 18. Tam znajduje się graciarnia, a w niej smoczek. Podobnie jak u Tulleta trzeba będzie klaskać, polerować lustra, szukać i liczyć. Maciek uwielbia tego typu książki.

„Wielka księga przygód 4. Basia” Wyd. Egmont

W naszych rękach już jest kolejna „Wielka księga przygód Basi”. Tym razem nasza mała bohaterka dowie się czym jest remont i mieszkając u babci zatęskni za własnymi czterema ścianami. Basia zagra w piłkę nożną i wybierze się do lasu. Wyruszy również na ferie na narty, uda się z przedszkolem do biblioteki. W książce znajdziecie również świąteczną opowieść „Basia i zwierzaki” oraz historię rodzinnej wyprawy na wystawę.

Jak to z Basią bywa, będzie zabawnie, prawdziwie i z morałem 😊

Nie przegapcie Facebookowych powiadomień o nowych wpisach → KLIK

1 KOMENTARZ

  1. Zobaczylam nowy wpis i pomyślałam, że znajdę cos w nastroju świątecznym, tego poszukuję. Jednak jak przejrzalam zdjecia na czerwonym świetle … przestraszylam się. Wzrok przykuly dziwne, poszyte twarze. Czyżbym juz wyrosła z pieknych kolorowych ilustracji? Teraz juz tylko monsters? Ale odetchnelam jak przeczytałam:) dziękuję. Grzyby koniecznie muszę mieć (Dziadek sie ucieszy). Ale na nastroj dalej czekam… miłego wieczoru!

Zostaw odpowiedź