Malinka i Leon – najzabawniejsza seria książek dla dzieci

Malinka i Leon – najzabawniejsza seria książek dla dzieci

1 2126

„Mamo, mamo… Poczytajmy jeszcze raz o Malince, Leonie i tej brei… No weeeeź maaaamo, zostaw odkurzacz i chodź tutaj”.

No po prostu kocha to moje dziecko świnkę Malinkę i słonia Leona. Jedno zabawniejsze od drugiego, a cała seria, w której jak dotąd ukazały się cztery książki, doprowadza do łez… tych ze śmiechu.

Wystarczy, że przebrnę przez nie kilka razy i już słyszę jak młody siedzi w swoim pokoju i gada do siebie. Wchodzę, a on przewraca stronę za stroną i wymyśla tekst podobny do tego, który słyszał przed chwilą, gdy czytaliśmy wspólnie. Im bardziej w to wchodzi tym mocniej się zaśmiewa. Boski widok!

Te cztery pozycje, to świetny pomysł na pierwsze książki do samodzielnego czytania. Krótkie zdania, duża czcionka. Polecam!

Zacznę od pokazania Wam dwóch nowości w naszej biblioteczce, a później przypomnę te, które kiedyś już gościły na blogu.

MOGĘ GRAĆ Z WAMI? Mo Willems

Jedna z książek, które we wrześniu były noszona przez Maćka praktycznie codziennie do przedszkola. Któregoś dnia wróciła „przyozdobiona” kilkunastoma naklejkami z rycerzami i smokami, a syn pokazał mi to dzieło z wielką dumą w oczach… „Bo mamo! To moja ulubiona książka. Teraz jest jeszcze piękniejsza” 😉

Malinka i Leon bawią się w rzucanie i łapanie piłki. Co jednak zrobić gdy chce z nimi bawić się ktoś, komu brakuje … rąk? O tym, że przyjaźń jest jedną z najcenniejszych rzeczy w życiu i że każdy problem da się rozwiązać jeśli bardzo się tego pragnie.

CZY POLUBISZ MOJĄ BREJĘ? Mo Willems

Malinka przygotowała „przepyszniutką” breję. Breja brzydko pachnie, a kiedy jest już gotowa, przyciąga do siebie całe roje much. Leon nie może zrozumieć jak Malinka może się nią tak zachwycać.

Czy w imię przyjaźni słoń skosztuje choćby odrobinki brei? Przeczytajcie sami 😊

MIESZKAMY W KSIĄŻCE Mo Willems

MIESZKAMY W KSIĄŻCE. Malinka i Leon orientują się, że ktoś na nich patrzy. To my – czytelnicy – podglądamy te urocze zwierzaki. Napisałam urocze? Hmmm… Zmuszą nas do mówienia tego co im ślina na język przyniesie i będą miały niezły ubaw, kiedy jak małpy w kółko będziemy powtarzać „BANAN”… A później kombinują co by tu zrobić, bo przecież książka za chwilę się skończy i odłożymy ją na półkę. A oni mają jeszcze wiele do opowiedzenia.

ZŁAMAŁEM TRĄBĘ Mo Willems

ZŁAMAŁEM TRĄBĘ to już ostatnia zabawna historia, która zaskoczy Was i Wasze pociechy.

W jaki sposób Leon mógł złamać trąbę? Czy spowodowało to podnoszenie na niej przyjaciół, a nawet fortepianu? Sprawdźcie. Maciek kocha…

Nie przegapcie Facebookowych powiadomień o nowych wpisach → KLIK

1 KOMENTARZ

  1. Jak zawsze zachwycał się ksiazeczkami, które pokazujesz na blogu Za każdym razem zdecydowana większość kupujemy i naprawdę zawsze są to strzały w 10. Dlatego chciałam prosić o wpis dotyczący książek o tematyce świątecznej, takich z naprawdę fajnym tekstem i ilustracjami. Jeżeli będzie to możliwe oczywiście. Pozdrawiam serdecznie.

Zostaw odpowiedź