Kartonówki dla maluszka i przedszkolaka – książki, które uczą i bawią

Kartonówki dla maluszka i przedszkolaka – książki, które uczą i bawią

2 3592

Zaczęło się od „Wiosny na Ulicy Czereśniowej”.  Maciek miał 2,5 roku, dorwał tę książkę w księgarni i … przepadł. „Czytaliśmy” ją każdego dnia, a młody nadal nie miał dość. Za każdym razem odkrywaliśmy jakiś drobny szczegół, który umknął nam poprzednim, poprzednim i jeszcze poprzednim razem. Tak rozpoczęliśmy również naukę opowiadania historii…

Mogę powiedzieć, że jego 2,5 roku, to dopiero dla mnie prawdziwa historia. Zmieniło się wszystko, młody ma 5 lat i wyobraźnię, która niemal codziennie wprowadza mnie w stan osłupienia. Potrafi opowiadać, wymyślać, tworzyć. Jedno się nie zmieniło. Miłość do kartonówek w naszym domu nadal trwa w najlepsze.

Dzisiaj pokażę Wam kilka nowych pozycji wydawniczych i dwie, które zostaną z nami na wieki i wylądują w pamiątkowym pudle Maćka. Na końcu wpisu znajdziecie też linki do wpisów, w których pokazywałam inne kartonówki. Miłego czytania…

„Kochane Zoo” i „Rymowane cyferki”

Zacznę od dwóch małych książeczek, które mój młody uwielbiał jako trzy i czterolatek. Zostawiłam je na pamiątkę, bo przeczytałam je chyba z milion razy. Tak młody kochał… Kiedyś już o nich pisałam, więc nie będę się powtarzała. Przy okazji chyba przygotuję oddzielny wpis, w którym pokażę pozycje książkowe doprowadzające matkę do wzruszenia. Takie, które młody wielbił nad życie, targał po stokroć do przedszkola i męczył wieczorami „Mamo! No jeście raś psiecitaj”

Kochane Zoo – dokładny opis TUTAJ

Rymowane Cyferki – TUTAJ

„LICZBY” i „PRZECIWEŃSTWA” Marianna Oklejak

Uwielbiam chyba wszystkie książki serii Art Egmont. Na te dwie, które pokażę Wam dzisiaj mój młody jest już troszkę za duży, ale i tak z chęcią wziął się za liczenie i ćwiczenie się w różnych językach. Najbardziej podoba mu się brzmienie cyfr w języku hiszpańskim.

Jeśli szukacie kartonówek doskonałej jakości, małych dzieł sztuki, które czerpią garściami z folkloru, to proszę bardzo. W serii ukazała się jeszcze książeczka KOLORY.

„LICZBY I KOLORY” Aleksandra Artymowska

A skoro o liczbach i kolorach mowa, to przed Wami nowość Naszej Księgarni. Ta sama tematyka, jednak sposób przedstawienia zupełnie inny. Książkę czytamy z dwóch stron – z jednej Królik Gustaw prowadzi nas przez magiczny świat matematyki, z drugiej Owieczka Leonora zabiera nas w morską, kolorową przygodę.

Znajdziecie tutaj masę zabawnych rymowanek, troszkę przedmiotów do wyszukania i oczywiście nauczycie malucha kolorów i cyferek.

„MAŁY ATLAS PTAKÓW” Ewy i Pawła Pawlaków

„Mały atlas ptaków” to jedna z piękniejszych kartonówek, jakie kiedykolwiek wpadły w moje ręce. Na każdej srtonie znajdziecie ciekawostki dotyczące jednego gatunku naszych śpiewających przyjaciół.

Ewa i Paweł Pawlakowie zapraszają nas do swojego ogrodu na podglądanie ptaków. Ta książka musiała być nasza, bo Maćka pierwszą ukochaną lekturą był „Ja, Bobik”, którą to pokazałam Wam w pierwszym wpisie książkowym na CoverBaby!!!

Czy „Mały atlas ptaków” podzieli los Bobika, który nigdy nie opuści naszego domu? Jeszcze nie wiem, ale ma na to ogromne szanse.

Czy wiesz, że kos najprawdopodobniej słyszy odgłosy wydawane przez robaki pod ziemią, sójka często wdaje się w bójki, a rudzik ma w sobie 3 kg odwagi? Te i wiele innych informacji wyniesiecie z lektury atlasu Państwa Pawlaków.

P.S. Spójrzcie na te cudowne, wycinankowe ilustracje ♥

„ROK W KRAINIE CZARÓW” Maciej Szymanowicz

To ostatnio zdecydowany numer jeden Maciusia. Nawet zdjęć nie pozwolił mi zrobić bez swojego udziału, bo kiedy tylko otwieram „Rok w krainie czarów” on ładuje się na moje kolana.

Domyślam się, że już wiecie, że ta książka to kontynuacja cudownej serii, w której były już książki o lesie, przedszkolu, roku w mieście i na wsi. Każda z nich wywarła na synu ogromne wrażenie, ale ta… Ta książka jest wertowana przynajmniej dwa razy dziennie.

W Krainie Czarów spotkacie Śniącą Królewnę, Lampę Balladyna, Koniorożca, Wielkoluda, a nawet samego Czerwonego Kapturka, Babcię i Wilka. Jest też robiące psikusy Licho Leśne i Mniamopotam, który wciąż coś pałaszuje (to dwaj ulubieni bohaterowie młodego ;)).

Kraina Czarów to świat, w którym liście zbiera się przy użyciu wielkiego, przesiąkniętego magią odkurzacza, gwiazdy można łapać niczym motyle na łące, a z cętkowanych jaj wykluwają się urocze smoki.

Dwanaście miesięcy i tyle samo bajecznych rozkładówek, strona poświęcona zapoznaniu czytelnika z bohaterami i alchemiczny labirynt. Zobaczcie sami…

„MIASTONAUCI” Tytus Brzozowski

„Miastonauci” to niesamowity art book Tytusa Brzozowskiego, w którym znajdziecie nawiązania do architektury dużych polskich miast (a szczególnie Warszawy ;)).

Bardzo szczegółowe, akwarelowe obrazy, a wśród nich matematyczne zagadki i historie mieszkańców miasta. Miastonauci spacerują po dachach kamienic, przemieszczają się na słoniach i korzystają z pomocy uprzejmych ptaków. Unoszą się na zielonych wyspach, latają na parasolach i latawcach. Skaczą po kostkach domina i przyjaźnią się z żyrafami.

Tylko dlaczego chłopiec z pingwinem wciąż poszukują tajemniczej dziewczyny? Sprawdźcie sami 😉

„GRA CIENI” Herve Tullet

Pamiętacie tekst o 10 zabawach z dziećmi, które uwielbiam? Były wśród nich cienie rzucane na ścianę. Cienie, które nadal bardzo lubimy.

Wpatrywanie się w cudaczne kształty tworzone z rąk i wszystkiego co w nie wpadnie, to taka nasza chwila (od czasu do czasu ;)), kiedy leżymy już w piżamkach, ale jeszcze zwlekamy z czytaniem książeczki i krótką rozmową, którą to kończymy dzień. Taki rytuał…

„Gra cieni” to niezwykła książka Tulleta, którą Maciek dostał w prezencie urodzinowym. Wystarczy odrobina światła (u nas najczęściej latarka lub lampka nocna) skierowanego na kolejne strony, by przenieść się w świat wilków, słoni i tajemniczych stworów kryjących się w zaroślach. Bajka 🙂

Inne kartonówki, o których pisałam:

„Rok na wsi”

„Zwariowane pojazdy”

„24 godziny. Coś się dzieje w porcie”

„Mity greckie dla dzieci w obrazkach”

„Pucio mówi pierwsze słowa” „

„Moje ciało” „Pojazdy” „W kosmosie”

„Święty Mikołaj. I Ty możesz mu pomóc”

„Recykling i odpadki”

„Pampi na talerzu”

„Opowiem Ci mamo co robią koty”

„Jak to działa”

„Żeloglutki”

„Samoloty”

„W górach”

„Nad morzem”

„Roboty”

„Rok w lesie”

Jeśli masz apetyt na więcej, zapraszam Cię do polubienia mojego profilu na Facebooku → TUTAJ

2 Komentowane

  1. Świetny przegląd. U nas historia zaczęła się od „Zimy na ulicy Czereśniowej” 🙂 Razem z nią na podium postawiłabym „Rok w lesie” i „Mały Atlas ptaków” – cudowności!

Zostaw odpowiedź