Jesienne nowości wydawnicze dla dzieci

Jesienne nowości wydawnicze dla dzieci

3 2787

Od kiedy prowadzę CoverBaby każdego miesiąca zaglądam na strony najróżniejszych wydawnictw i sprawdzam, jakie cuda pojawią się w najbliższym czasie w księgarni. Z całego tego dobrodziejstwa staram się chociaż kilka z nich Wam pokazać. Jako totalny mol książkowy chciałabym mieć je wszystkie, ale oczywiście nie da się… Mało tego. Co jakiś czas organizuję wyprzedaże książkowe, ponieważ ilość papieru w naszym domu jest nie do ogarnięcia. Mam nadzieję, że moje wpisy pomagają Wam wyłuskać kilka tych książek, które zachwycą i zostaną w pamięci na długo… Dziś aż dziewięć nowości wydawniczych dla dzieci.

„KROWA MATYLDA I ŚNIEG” A. Steffensmeier Wyd. Media Rodzina

W księgarniach zaczynają pojawiać się powoli zimowe, pełne śniegu i magii świąt opowieści. Wśród nich pachnąca choinką i siankiem nowa część przygód niesamowitej krowy Matyldy. „Krowa Matylda i śnieg” to opowieść, w której drobny wypadek prowadzi do zabawnej serii pomyłek.

Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Krowa Matylda, która od dawna jest pomocnicą listonosza, ma teraz bardzo dużo pracy. W wigilijny wieczór szuka drogi do domu wśród zadymki śnieżnej. Spieszy, by przekazać prezenty wszystkim mieszkańcom gospodarstwa. Czy uda jej się dotrzeć na czas i dlaczego pies dostał dzwonek, który miał być ozdobą na szyi Matyldy? Przekonajcie się sami 🙂

Cudowna książka z fantastycznymi ilustracjami, która rozbawi dzieciaki w długie, zimowe wieczory.

Poprzednie części opisałam TUTAJ

„SAM I WATSON PRZEGANIAJĄ GNIEW” G. Dulier, B. Delaporte Wyd. Adamada

Uwielbiam literaturę dla dzieci, która opowiada o emocjach. Już sam tytuł książki przyciągnął mnie jak magnes i spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Nie zawiodłam się.

Głównym bohaterem jest Sam – naburmuszony, wkurzony, zły. Nakrzyczała na niego mama. Na ratunek przychodzi mu najlepszy przyjaciel – kot Watson. Dzięki niemu Sam zrozumie, że gniew może mieć barwę, dowie się w jaki sposób zwierzęta odczytują ludzkie emocje i nauczy się używać w życiu codziennym wizualizacji (ba! najpierw dowie się czym tak właściwie jest ta cała „wizualizacja” ;)).

Ta książka to jedna, bardzo ważna i życiowa lekcja, która przyda się każdemu dziecku i … rodzicowi 🙂 Dla mojego syna niezwykle odkrywczy okazał się fragment o tym, że tak naprawdę sam może zadecydować o tym czy woli przegnać złość i znów być wesołym przedszkolakiem, czy spędzi dzień wkurzając się na wszystko i wszystkich dookoła. Polecam z całego serca <3

Jeśli lubicie takie książki, to po przeczytaniu wpisu zajrzycie koniecznie TUTAJ.

„WIĄŻ, ILE CHCESZ, ALBERCIE” G. Bergström Wyd. Zakamarki

Za każdym razem gdy ukazuje się nowa część przygód Alberta, czuję ogromne podekscytowanie, a młody zasiada na kanapie słuchając książki z ogromnym zainteresowaniem. Lubimy Alberta Albertsona. Ma tyle lat co Maciek (5) i rozumieją się tak, jak tylko jeden przedszkolak może zrozumieć drugiego.

Tym razem Albert nauczył się wiązać. Wiąże piękne kokardy, umie zasznurować sobie buciki i łyżwy, a nawet założyć misiowi szalik. Wiąże wszystko co się da i doprowadza do małej domowej katastrofy.  Jakiej? Przeczytajcie sami…

Jeśli chcecie zobaczyć kilka poprzednich książek z tej serii zapraszam Was do TEGO wpisu.

„WESOŁY RYJEK I LATO” W.Widłak Wyd. Media Rodzina

O Wesołym Ryjku już kiedyś Wam pisałam (TUTAJ). Od tego czasu nic się nie zmieniło. Nadal uważam, że to niezwykle ciepłe i mądre opowieści, które często towarzyszą zasypianiu mojego syna. Tym razem odciągamy uwagę od deszczu za oknem i braku słońca. Wracamy wspomnieniami do naszych letnich wojaży, kolejny raz wspinamy się na latarnię morską i wybieramy się na plażę.

W książce znajdziecie 10 fantastycznych 2 – 3 stronicowych opowiadań, które rozbawią i będą cudownym objaśnieniem emocji, które może odczuwać kilkulatek. Przeczytajcie. Nie będziecie żałować.

„WANDA CHOTOMSKA DZIECIOM” Wyd. Nasza Księgarnia

Wiersze Wandy Chotomskiej to dla nas crème de la crème poezji dziecięcej. Jeśli nie znasz takich utworów jak „Gdyby tygrysy jadły irysy”, „Bańkowice Mydlane” czy też „Kołysanka kuchenna” to nadrabiaj czym prędzej.

Przesycone humorem i magią wiersze oraz opowiadania przenoszą dorosłych do cudownych dziecięcych lat. Do tej pory nie znałam opowiadań Wandy Chotomskiej, a w książce znajdziecie ich kilka (w tym „Drzewo z czerwonym żaglem”, które trafiło na międzynarodową Honorową Listę IBBY).

Ta książka, to zbiór najlepszych utworów jakie autorka stworzyła z myślą o dzieciach. Szkoda, że pani Wanda nie może zobaczyć radości na buzi mojego syna, kiedy czytamy „Hipopotama”. A może właśnie wtedy na nas spogląda?

„AGNIESZKA OSIECKA DZIECIOM” Wyd. Nasza Księgarnia

Kolejna niezwykle ważna na rynku literackim pozycja. Wszystkie dzieła fenomenalnej i kochanej przeze mnie Agnieszki Osieckiej, jakie autorka wyczarowała dla dzieci.

Poezją Agnieszki Osieckiej zachwycam się od czasów liceum. „Oczy tej małej” towarzyszyły mi niemal całe życie. Dziś z ogromną przyjemnością czytam dziecku o czerwonym samochodziku Dixie czy ptaku Eugeniuszu.

Wydawnictwo Nasza Księgarnia zadbała o to, by te wszystkie przesączone fantazją opowiadania nie zostały zapomniane. Są też moje ukochane Mazury…

„IWO Z NUDOLANDII” D. Suwalska Wyd. Adamada

Mogłabym użyć jednego zdania to opisania tej książki. Jest to opowieść o smokach, księżniczkach i wielkiej miłości, która podbije serca i dziewczynek i chłopców.

Królestwo Nudolandia słynie z tego, że nie dzieje się w nim praktycznie nic. Pewnego dnia jednak pojawia się w nim smok, który pustoszy pola i dogłębnie czyści królewski spichlerz.

Król i jego doradcy zbierają się, aby znaleźć sposób na pozbycie się problemu. Jeden z ministrów proponuje zorganizowanie konkursu. Śmiałek, który pokona groźnego smoka ma dostać w nagrodę rękę Mirabelli oraz połowę królestwa.  Ale, ale… Takie metody w dzisiejszych czasach? Przecież mamy internet i wystarczy zadzwonić po jednego z super odważnych gości, których znajdziemy na stronie www.bohaterowie.info. Albo www.super.hiper.bohaterowie.info

Tak oto w królestwie pojawiają się kolejni wojownicy. Czy pokonają zieloną bestię? Czy któryś z nich zdobędzie serce pięknej Mirabelli? Dzieciaki słuchają z otwartymi ustami 😉

„PRZEŹROCZYSTY CHŁOPIEC” A. Krzysztoń Wyd. Prószyński i S-ka

Antonina Krzysztoń – wspaniała piosenkarka, kompozytorka i autorka tekstów. Dziś pokażę Wam jej debiut literacki. „Przeźroczysty chłopiec” to książka, która cudownie odzwierciedla to, co może dziać się w głowie przedszkolaka.

Franek to zwyczajny / niezwyczajny chłopiec, który wciąż tęskni za swoimi zabieganymi rodzicami i dziadkiem, który siedzi na chmurze łowiąc błękitne ryby. Każdego dnia chodzi do przedszkola, podoba mu się Noemi z jego grupy i wciąż wpada w tarapaty. Ostatnio to jedna z ulubionych książek Maciusia – szczególnie rozdział, w którym przedszkolaki robią czołg z pudełek, taśmy i rurek bambusowych i ten, w którym Franek przez przypadek podpala firankę.

Książka jest napisana z ogromnym poczuciem humoru i bez patyczkowania się, co niektórych rodziców może wprawić w osłupienie. Przytoczę Wam może ulubiony fragment Maćka. Śmieje się trzymając się za boki za każdym razem gdy go czytam. A czytam często 😉 Bo młody prosi…

„Gdy nikt nie widział, wziąłem świeczkę i podszedłem do okna. Na ulicy był tylko jakiś pan, co się potykał. (Ależ on się potykał!). Był tylko on. Nie zauważyłem, gdy firanki stanęły w ogniu.

Myślę, że pan, co się potykał, tym bardziej poczuł, że ten dzień jest niezwykły (…)

Możesz sobie wyobrazić, co też zaczęło się dziać! Tata zdarł płonące firanki i zaczął tupać nogami, próbując je ugasić. Dziadek przyleciał z kocem, a ciocia Halinka z dzbankiem wody.

Dziadek śmiał się i krzyczał: „Nareszcie coś się dzieje!”, a tata: „Nogi ci z dupy powyrywam” (…)”

To tyle. Wam zostawiam decyzję, czy nie boicie się takiej lektury. My jesteśmy zachwyceni 🙂

„BASIA I BASEN” Z. Stanecka Wyd. Egmont

Świetna wiadomość dla wszystkich fanów Baśki (czyli na przykład dla nas ;)). Jest już nowa książka z serii o wyprawie na basen.

Mama leży w łóżku. Jest chora. Żeby jej nieco ulżyć w cierpieniu, tata zabiera dzieciaki na pływalnię. Przy okazji… Panowie, bierzcie z niego przykład 😉 Na basenie może nas spotkać tyle przygód… Tacie na rękach wyrastają wodorosty, Basia ulega niezbyt przyjemnemu wypadkowi, a wszystko kończy się na wspaniałej zjeżdżalni z pompowanymi, gumowymi kołami. Jest coś w tych niezwykle realnych opowiadaniach, że mój młody chłonie je w ciszy i skupieniu. Już niebawem pokażę Wam jeszcze jeden baśkowy cud 🙂

Na dzisiaj tyle… Za chwilę wracam z kolejnymi nowościami. Chcecie? 
Nie przegapcie Facebookowych powiadomień o nowych wpisach → KLIK

3 Komentowane

  1. Nie nadazam z ksiazkami. Kiedy Wy je wszystkie czytacie? Mam nadzieję, że jak najmlodszy (z mojej trojki) bedzie w stanie juz skupić sie na czytaniu to nadrobimy. Smerfy i Basia nadal leżą jeszcze nietkniete jak do nas Pani wysłała – dzięki. 🙂 polecam tez DIeci z Bullerbun. Moja 5latka jest zachwycona pomysłowością dzieciaków.

    • „Dzieci z Bullerbyn” czytaliśmy poprzedniej zimy 🙂 Młody też bardzo lubi. A czasu mamy pod dostatkiem 🙂 Od trzech tygodni Maciek nie odwiedził przedszkola. Najczęściej do książek siadamy 2 – 3 razy dziennie, bo to jedna z niewielu aktywności przy których syn przestaje szaleć i biegać po całym domu 😉 Również wieczorne czytanie (przed snem) zajmuje nam ok pół godziny dzięki czemu dziennie jesteśmy w stanie przeczytać 2 – 3 książki 🙂

      • SUPER, uwielbiam czytać i tego tez chce nauczyć dzieci. Czytamy zawsze przed snem ale w ciagu dnia nie ma jeszcze szansy z maluchami (2l. i 0,5r.) ale za swoj sukces uwazam to, ze moja najstarsza corka zawsze wybierze czytanie od bajki ogladanej. B a rdzo lubie takie wpisy. Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź